Wirusy komputerowe, które zabiją człowieka

Higiena pracy to nie tylko przepisy BHP, które spora część pracowników i pracodawców ma w poważaniu. To również nasze zdrowie. Nawet przy tak pozornie niegroźnej pracy za pomocą komputera… gdzie na nasz organizm czyhają tysiące rozmaitych i nierzadko niebezpiecznych bakterii.

A tych może być na prawdę sporo. I nazwy niektórych z nich powinny dać nam sporo do myślenia. Szacuje się przecież, że na komputerowym stanowisku pracy może być ich około 400-razy więcej niż w łazience czy toalecie! Sama klawiatura to blisko 7000 tysięcy bakterii, a cały osprzęt okołokomputerowy to nawet 10 milionów sztuk tych mikroskopijnych morderców! A nie są to tylko typowe bakterie grypy, ale i gronkowca złocistego, czy pałeczki okrężnicy (E-coli). Niektóre wirusy żyją na naszym sprzęcie „tylko” godzinę, ale są i takie, które utrzymują się przez 60 dni. Co gorsza, większość z osób korzystających z komputera, nie do końca zdaje sobie sprawę z powagi sprawy, ani o higienę stanowiska pracy (także tego domowego) nie dba wystarczająco dobrze. A jeśli już, to specjalistyczne środki stosowane są bardzo rzadko.

Skąd te bakterie na naszym sprzęcie? Źródeł jest wiele. Często nad komputerem spożywamy posiłki, przez co okruchy dostają się pod klawisze, przeistaczając klawiaturę w istną farmę bakterii. Nie myjemy rąk po skorzystaniu z toalety, przenosząc dodatkowe zarazki. Z komputera korzystają ponadto różne osoby, często będące nosicielami rozmaitych chorób, których punktem zborny staje się myszka i klawiatura. I tak dalej…

Czy grozi nam "komputerowa" epidemia?

Co więc robić? Regularnie czyścić sprzęt komputerowy (mysz, klawiaturę i monitor) oraz samo biurko. Najlepiej stosować w tym celu raz w tygodniu specjalne środki bakteriobójcze. Starajmy się unikać spożywania posiłków przy stanowisku z PC, a już na pewno utrzymujmy codzienną higienę, szczególnie po brudzących zajęciach (zawodowych) i czynnościach fizjologicznych!

Można też zaopatrzyć się w specjalne lampy, które w przypadku odejścia użytkownika od sprzętu naświetlają go promieniowaniem ultrafioletowym, zabijając 99% bakterii! Lecz jest to kosz rzędu 200 dolarów. Podobne rozwiązanie przedstawiła firma Vioguard, która zaprezentowała urządzenie na czas braku aktywności użytkownika chowające klawiaturę w obudowę, wewnątrz której znajdują się lampy UV.

Tańszym i nieszkodliwym dla człowieka rozwiązaniem są środki unicestwiające zarazki przy pomocy jonów srebra. Warto się nad tym wszystkim zastanowić… W końcu komputer to często dla nas narzędzie pracy, przy pomocy którego zdobywamy pieniądze na codzienne życie. Służy nam też relaksem po ciężkiej i wytężonej pracy. Szkoda, żeby zamiast tego komputer był skierowaną przeciwko nam bronią biologiczną.

ZOBACZ TEŻ:
- Zdrowa praca przy komputerze

1 Komentarz
KiepskieTakie sobieMoże byćBardzo dobreŚwietny tekst (Jeszcze nie oceniony)
Loading...

Jedna odpowiedź na „“Wirusy komputerowe, które zabiją człowieka””

  1. [...] ZOBACZ TEŻ: – Wirusy komputerowe, które zabiją człowieka [...]

Dodaj komentarz

Proszę pozostawić te dwa pola tak jak są: