Uwaga na Skype!

Wydawać by się mogło, że nasze rozmowy w komunikatorach internetowych typu Skype są zupełnie bezpieczne i mają zapewnioną maksymalną prywatność. Wiara w to może być w tym momencie podważona… bo jak donosi Ars Technica, obecny właściciel komunikatora – Microsoft – wcale nie musi respektować naszej intymności… Na czym polega cała sprawa?

Jak wiemy, Microsoft skanuje nasze wiadomości w celu wyszukiwania w nich niechcianych treści – SPAMU, komunikatów phishingowych i innych prób oszustwa. Jednak faktem jest to, że nie do końca wiadomo, gdzie zebrane w ten sposób informacje lądują – w kliencie Skype, czy są gdzieś transportowane?

Jak zauważają specjaliści od bezpieczeństwa w sieci – tak naprawdę nie wiadomo co się dzieje z tymi informacjami, mało tego, tak naprawdę nie wiadomo jakie informacje są na pewno zbierane. Bo skoro Microsoft może skanować nasze wiadomości w poszukiwaniu adresów http (rzekomo sprawdzając je, czy są na liście SPAM`u itd.), to równie dobrze może kolekcjonować pełne zapisy naszych rozmów, czy to w celu wykorzystania na własny użytek (cele marketingowe), czy na wniosek rządu kontrolując swoich obywateli.

Warto zauważyć, że ze Skype korzysta wiele osób wierząc, że komunikator gwarantuje im maksymalną prywatność: dziennikarze, urzędnicy, działacze opozycyjni w krajach autorytarnych, czy po prostu zwykli ludzie, którzy pragną porozmawiać ze swoją rodziną nawet o najbardziej intymnych sprawach.

Czy rzeczywiście jesteśmy bezpieczni w internecie? Czy duże firmy nie włamują się za naszym przyzwoleniem do naszych komputerów i wykradają informacje na nasz temat? / Photo credit: elhombredenegro / Foter.com / CC BY

W związku z tym warto się zastanowić, czy korzystając ze Skype możemy czuć się bezpieczni? Może jednak lepiej zrezygnować z usług Microsoftu i znaleźć inną platformę? A może to trend, który popularny jest w dużych firmach – w końcu Google również ingeruje w prywatność użytkowników.

A może to wszystko to tylko czarny marketing prowadzony przez konkurencyjną dla Microsoftu firmę Google?

Wszystko warto rozważyć.

2 odpowiedzi na „“Uwaga na Skype!””

  1. Bartek pisze:

    Witam!
    JEDNO JEST PEWNE. – GDY ROZMAWIASZ Z KIMŚ PRZEZ SKYPE, TO FIRMA ZAPISUJE CAŁOŚĆ ROZMOWY NA SWOICH SERWERACH (WIDEO I DŹWIĘK) I ZSTRZEGA SOBIE, ŻE TO NAGRANIE JEST JEJ WŁASNOŚCIĄ.
    Jeżeli to nagranie jest ich własnością, to mogą z tym robić co chcą, oczywiście w ramach prawa obowiązującego w ich kraju (np. USA), a tego raczej nie znamy.
    Jeżeli zainstalowałeś/łaś Skype, to zgodziłeś/łaś się na ich warunki podane w licencji. TRZEBA CZYTAĆ WARUNKI LICENCJI I WIEDZIEĆ, NA CO SIĘ ZGADZAMY. Jeżeli tego nie robisz, to twój problem.
    Kiedyś przeczytałem całą licencję Skype po angielsku. Inna nie była dostepna w instalowanej przeze mnie pod win XP wersji. Nie pamiętam już, czy był tam argument bezpieczeństwa. Nie żałuję, że się przymusiłem do przeczytania tego. U siebie nie zainstalowałem Skype i na razie tego nie zrobię. Po co? Żeby ktoś pod pretekstem bezpieczeństwa przeglądał moje rozmowy. Wystarczy, że służby specjalne mogą to robić z naszymi telefonicznymi rozmowami, e-pocztą itd.

  2. Adam pisze:

    Generalnie na wszystko trzeba uważać. Jeśli w takich aplikacjach jak skype itp. mogą być luki to co dopiero na innych portalach. To że nam hasło ukradną to jeszcze nic takiego. Bardziej musimy uważać na nasze dzieci. Znacie jakieś aplikacje do ochrony dzieci w necie. Ja znalazłem właśnie Eyesity – Eyesity.com. Właśnie testuje. Dzięki i pozdrawiam…

Dodaj komentarz

Proszę pozostawić te dwa pola tak jak są: