Twittykieta – czyli dobre maniery na Twitterze

Twitter, ze względu na swoją prostotę i możliwość szybkiego przekazywania krótkich myśli, spostrzeżeń i uwag dziesiątkom, setkom, czy tysiącom „czytelników” stał się popularnym narzędziem wykorzystywanym przez miliony ludzi na całym świecie. Niestety, niektórzy najpierw coś napiszą, a później pomyślą… lub nie pomyślą wcale. A mogą sobie w ten sposób zaszkodzić.

Co prawda szkoda nie będzie bezpośrednia, będzie to raczej szkoda w wizerunku (no chyba, że kogoś obrazimy i zostanie nam wytoczona sprawa sądowa, którą przegramy…), ale przecież wizerunek wpływa na wiele aspektów naszego życia. Choćby szukanie pracy – z kiepskim wizerunkiem, z doklejoną do nas etykietą „wulgarności” czy „zboczenia seksualnego” – pracodawca z pewnością gorzej popatrzy na nasze CV, choćby nie wiem jak dobre było. A wcale nie jest żadną nowością mówienie o tym, że pracodawcy lubią poszukać w internecie informacji o nas samych.

Dlatego warto zastosować się do kilku porad, które mają pozwolić nam uniknąć nieprzyjemności czy kompromitacji na Twitterze, możemy je też nazwać roboczo, na potrzeby niniejszego artykułu: Twittykietą. A oto pięć kolejnych punktów, które powinniśmy mieć na uwadze, zanim zalogujemy się na Twittera i coś na nim „zaćwierkamy”;

1. Nie pisz rzeczy, które mogą ci w przyszłości zaszkodzić, mogą być wstydliwe, haniebne. Każdy twój wpis może zostawić trwały ślad w internecie i ktoś może do niego dotrzeć za 10 lat… mocno ci przy tym szkodząc.

2. To co piszesz publicznie – określa cię. Ludzie po tym cię oceniają. Nie niszcz więc swojej własnej marki, swojego nazwiska, możesz później tego gorzko żałować.

3. Nie traktuj Twittera jako broni. Nie mścij się poprzez niego, zachowuj się kulturalnie na Twittach publicznych – szczególnie tych należących do popularnych osób – zwykle czyta je miliony ludzi.

4. Jesteś pijany? Zły na szefa? Zmęczony po ciężkim dniu w pracy? Nie Twittuj tego, nie daj się ponieść złym emocjom, nerwom, chwili słabości… twój szef, twoi znajomi mogą to przeczytać i mieć ci coś za złe. A z pewnością nie pomoże ci to w przyszłości w kontaktach z nimi (czy w załatwianiu podwyżki bądź szukaniu nowej pracy).

5. Debatuj, argumentuj, mądrze i spokojnie tłumacz. Twitter to miejsce rozmów, a nie pole bitwy do toczenia chamskich walk z wulgarnymi wyzwiskami i niemerytorycznymi przytykami.

0 Komentarzy
KiepskieTakie sobieMoże byćBardzo dobreŚwietny tekst (Jeszcze nie oceniony)
Loading...

Dodaj komentarz

Proszę pozostawić te dwa pola tak jak są: