Wspólna wartość użytkowników

Z reguły internet kojarzymy jako medium, z którego „coś” ściągamy, a nie do niego wysyłamy. Jednak, jak na łamach magazynu „Wired” w artykule pt. „We are the Web” zauważył niejaki Kevin Kelly, w 2005 roku osiągnęliśmy stan, w którym więcej elektronicznych treści jest do Web wysyłanych, niż pobieranych. Dla twórców stron i portali www powinien być to pewien sygnał…

Interaktywność i szybkie sprzężenie zwrotne zawsze były silnymi stronami internetu. Jednak prawdziwą esencją tego pojęcia stały się dopiero te czasy, w których zwykli użytkownicy światowej sieci otrzymali proste narzędzia i skuteczne możliwości nie tylko wyrażania swoich opinii poprzez system komentarzy, czy dzielenia się doświadczeniem na łamach for internetowych, ale i wgrywania na Web własnych treści i dzielenia się z innymi użytkownikami własnymi partiami danych. Przykładem na to może być chociażby słynna Wikipedia, która daje użytkownikom ogromne możliwości dzielenia się z innymi swoją wiedzą z rozmaitych dziedzin. Innym przykładem będą zapewne serwisy takie jak YouTube, gdzie można pochwalić się własnoręcznie stworzonym filmem, czy serwisy współdzielenia danych, takie jak ostatnio zamknięty przez FBI MegaUpload, czy polski Chomikuj.pl. Po części do tych przykładów możemy zaliczyć blogi, które oferują bardziej myśl słowną, wiedzę i spostrzeżenia na temat danej dziedziny, aniżeli konkretne kilobajty danych do ściągnięcia.


Internet to gęsta sieć aktywnych użytkowników / foter.com

Warto mieć te informacje na uwadze, szczególnie w przypadku tworzenia stron www. Jak widać, użytkownicy internetu chcą uczestniczyć w jego kształtowaniu. Dlatego chętniej widzą strony, w których współtworzeniu (przynajmniej w pewnym sensie) uczestniczyć mogą.

Nie chodzi tylko o tworzenie stron z hasłami encyklopedycznymi (np. na Wikipedię), ale i tworzenie własnej „strony” takiej jak zindywidualizowana tablica na Facebooku. W tym ostatnim przypadku dzielenie się informacjami, emocjami, własną twórczością ze znajomymi nie ogranicza się do wysłania e-maila czy info na komunikatorze. Algorytm Facebooka tworzy dla każdego użytkownika jakby „gazetę” z newsami dotyczącymi jego znajomych (i tak samo jego działania znajdują się w „gazecie” jego znajomych).

Tworząc nową stronę www, bez względu na jej charakter czy tematykę, warto pomyśleć o oddaniu nie tylko możliwości wyrażania opinii, ale i części sfery tej strony do dyspozycji dla samych użytkowników (przynajmniej w pewnym stopniu). Jak widać, internauci chcą aktywnie uczestniczyć we współtworzeniu sieci Web. Pomagając im w tym, poprzez nasz produkt, otwarty na działania z zewnątrz, zyskujemy przychylność i sympatię internautów.

0 Komentarzy
KiepskieTakie sobieMoże byćBardzo dobreŚwietny tekst (Jeszcze nie oceniony)
Loading...

Dodaj komentarz

Proszę pozostawić te dwa pola tak jak są: