Social lending, czyli pożyczki społecznościowe

Na myśl by iść do banku i wypełniać całą długą listę różnych formularzy, umów, potwierdzeń zatwierdzeń, tylko po to by otrzymać mocno oprocentowaną pożyczkę, każdy chyba zaczyna się pocić i trząść z nerwów. A przecież wystarczyłoby pożyczyć niezbędną nam sumę od osoby prywatnej. Nie masz od kogo? Bo chyba nigdy nie słyszałeś o tzw. pożyczkach społecznościowych.

Prekursorem tego typu działalności jest Zopa, która w 2005 roku założyła odpowiednią sieć na terenie Wielkiej Brytanii. A polega ona na wzajemnym zaufaniu (przy wsparciu gwarancjami systemu ubezpieczeniowego), które opiera się o prostą zasadę: jeden użytkownik potrzebuje, drugi ma za dużo. I ten co ma za dużo pożycza potrzebującemu na określonych przez siebie warunkach (termin i stopa zwrotu), bez zbędnych formalności bankowych.

Tego typu działalność posiada różne nazwy. Nie tylko: pożyczki społecznościowe czy z angielska social lending, ale i peer-to-peer lending, peer-to-peer investing, P2P lending, czy wreszcie Person-to-Person lending. Dla jednych jest to forma inwestycji o ściśle określonym zwrocie (o ile znajdzie się chętny na twoje warunki), dla innych to sposób na szybkie i bezproblemowe uzyskanie pożyczki.

Choć brytyjska Zopa powstała stosunkowo niedawno, naśladowców na całym świecie znalazła szybko. Również w Polsce. W naszym kraju działają m.in.:

www.kokos.pl
www.ducatto.pl
www.pozycz.pl
www.finansowo.pl
www.zakra.pl
www.sekrata.pl

O popularności pożyczek społecznościowych świadczą również liczby. Wielkość transakcji liczono w 2005 roku na 118 milionów dolarów, w 2006 roku było już 269 milionów dolarów, a w 2007 roku aż 647 milionów dolarów! Średnia stopa zwrotu to w 2007 roku około 6,44%, w 2008 roku tylko 2,44%, ale w 2009 roku osiągnęła poziom 8,10%! Przy tak wielu transakcjach okazuje się, że tylko w przypadku 2,7% pożyczek nie doszło do zwrotu pożyczonej kwoty. Jak na system oparty przede wszystkim o zaufanie – całkiem przyzwoicie.

Jeśli potrzebujesz pieniędzy, może warto zastanowić się nad tego typu pożyczką? A może masz za dużo gotówki i warto ją „zainwestować”? Przemyśl to.

Dodaj komentarz

Proszę pozostawić te dwa pola tak jak są: