Pierwsze komputery w kosmosie

Jeśli komuś się wydaje, że najnowocześniejsze wytwory przemysłu informatycznego w naturalny sposób znajdują się później na orbicie okołoziemskiej w super-maszynach i stacjach NASA, myli się i to nawet bardzo. Dziś w kosmosie stosuje się stare, ale dobre procesory z serii i486. Raz tylko w kosmosie znalazły się lepsze procesory, niż oferował ówczesny ziemski rynek. Tylko raz, a było to dawno, dawno temu.

dan mogford / Stock Photos

OPORNE POCZĄTKI
I wcale komputery nie towarzyszą ludziom od początku ich wypraw w przestrzeń kosmiczną. Słynny Sputnik był wyposażony w dwa nadajniki radiowe, ale nie w komputer. Gagarina w kosmos wyniósł pojazd wyposażony w elektronikę, ale nie w komputer. I nie chodzi tu wcale o radziecką myśl techniczną, bo i amerykanie u początków astronautyki nie ufali procesorom – pierwszy Amerykanin w kosmosie (John H. Glenn) również leciał nieuposażony w komputer. Po prostu procesorom nie ufano, a szansę dano im dopiero w 1963 roku, kiedy uznano, że międzygwiezdne manewry wymagają wspomagania procesorów.

GEMINI
Jak już wspomniałem, na pokład pojazdów kosmicznych, komputery zaczęto wprowadzać od roku 1963, wraz ze startem misji kosmicznych Gemini. Za stworzenie odpowiedniego sprzętu – tzw. Gemini Guidance Computer – odpowiedzialna była firma IBM. I stworzyła niemal 27-kilogramowe cacko, które podłączone było do systemów nawigacyjnych statku, ułatwiając jego prowadzenie, a zarazem podając niezbędne korekty do trajektorii i prędkości lotu. Co ciekawe, zamiast dysku w sprzęcie tym stosowano taśmę. Pamięć operacyjna tego komputera wynosiła 20 kilobajtów. I to w zupełności wystarczało.

x-ray delta one / Stock Photos

ROZWÓJ KOSMOKOMPUTERÓW
Wraz z rozwojem misji kosmicznych, rozwijano także wykorzystywane w nich komputery. Wraz z nastaniem ósmej misji Gemini, w komputerze zaczęto stosować dwie taśmy, co miało umożliwić wgrywanie oprogramowania niezbędnego w kolejnych fazach lotu.

Wraz z nastaniem misji Apollo, opracowywanie komputerów powierzono naukowcom z MIT. Prawie 32-kilogramowy Apollo Guidance Computer miał ferrytową pamięć operacyjną o pojemności 4 kB oraz pamięć ROM (stałą, niezapisywalną) z wgranym oprogramowaniem o pojemności 72 kB. Przy poborze 70W energii był on w stanie wykonywać około 42 tysięcy operacji na sekundę.

LEPSZY NIŻ ZIEMSKI
Jeden jedyny raz na orbicie umieszczono komputer lepszy niż ówczesne ziemskie. Miało to miejsce w 1973 roku. Jako podstawa posłużył komputer IBM360, który zmodyfikowano i nadano mu nazwę TC-1. Wyposażony był on w pamięć ferrytową 416 kB i wykonywał około 400 tysięcy operacji na sekundę. Jednak umieszczenie go na orbitalnej stacji badawczej Skylab wykazało, że promieniowanie kosmiczne ma negatywny wpływ na procesory, w związku z czym nigdy już nie podjęto się umieszczania w kosmosie sprzętu lepszego niż ziemski, czyli nowego, niesprawdzonego i nieprzetestowanego. Od tych doświadczeń stosowano i stosuje się po dziś dzień tylko pewne architektury. Jak chociażby i486. I pewnie jeszcze długo taki stan rzeczy będzie się utrzymywał.

NASA / Stock Photos

0 Komentarzy
KiepskieTakie sobieMoże byćBardzo dobreŚwietny tekst (Jeszcze nie oceniony)
Loading...

Dodaj komentarz

Proszę pozostawić te dwa pola tak jak są: