EFI – następca BIOS-u

Historia Unified Extensible Firmware Interface (UEFI) sięga już wielu lat wstecz, bo wiąże się z powstaniem procesora serwerowego Itanium marki Pentium z 2001 roku. Jednak następca starego, dobrego BIOS-a jest preinstalowany w płytach głównych naszych komputerów od stosunkowo niewielkiego czasu. Co ze sobą niesie ta zmiana? Czy jest to rewolucja, czy ledwie zauważalna ewolucja? A może to jedynie tani chwyt marketingowy?

Od razu zaznaczyć trzeba, że tanim chwytem marketingowym EFI na pewno nie jest. Różnice pomiędzy BIOS-em, a EFI widać na pierwszy rzut oka – nowy interfejs jest zdecydowanie bardziej przyjazny dla użytkownika obeznanego z „kursorowym” interfejsem Windowsa czy Ubuntu. No i wygląda zdecydowanie bardziej estetycznie, nie odstrasza wyglądem.

ZALETY
Jednak wygląd to nie jedyna zmiana, jaka zaszła w konstrukcji interfejsu na linii system operacyjny – firmware. EFI niesie ze sobą wiele, znacznie innych i poważniejszych zmian, niż tylko ta kosmetyczna. Przede wszystkim może on obsługiwać bezproblemowo dyski większe (i to znacznie!) niż te o pojemności 2 TB. Mówi się nawet o wielkościach rzędu 8192 eksabajtów (co jest równowartością 8.589.934.592 TB! Dzięki faktowi, iż EFI pracuje w trybie chronionym (BIOS pracował w trybie rzeczywistym), posiada on dostęp do bardzo dużej ilości pamięci komputera, co przyczynia się do zdecydowanie szybszego startu i ładowania systemu. EFI nie ma najmniejszych problemów, by pracować zarówno w trybie 32- jak i 64-bitowym, podczas gdy BIOS mógł to czynić jedynie w trybie 16-bitowym.

EFI jest następcą BIOS-u / Photo credit: jeffwilcox / Foter.com / CC BY

WADY
Niestety nie można o EFI mówić w samych superlatywach. Wręcz przeciwnie, niesie on ze sobą pewne zagrożenia. Najistotniejszym z nich jest fakt, iż EFI umożliwia użycie DRM, czyli Cyfrowego Zarządzania Prawami (Digital Rights Management). Oznacza to, że na komputerze osobistym może nastąpić blokowanie multimediów używanych niezgodnie z wolą właściciela praw do owych multimediów. Jest to więc w pewnym sensie oddanie kontroli nad własnym komputerem… monopoliście. Jest to zdecydowanie zbyt duża ingerencja w prywatność użytkownika. Niektórzy twierdzą również, że w ten sposób blokowane mogą być programy typu OpenSource, co zdecydowanie ograniczałoby wolność działania na komputerze i zmuszało użytkowników do kupowania drogich komercyjnych kopii oprogramowania. Inną, dość istotną wadą EFI jest fakt, iż jest on znacznie mniej odporny na tworzenie bootkitów niż stary BIOS.

Oczywiście to nie do nas należy wybór, czy na naszej płycie głównej będzie znajdował się BIOS czy EFI. To zależy od producenta. Nam pozostaje jedynie przebieranie w modelach podzespołów i liczenie na to, że wady EFI nigdy nie zostaną wykorzystane przeciwko nam. Bo generalnie jest to interfejs przyszłościowy i rozwojowy…

0 Komentarzy
KiepskieTakie sobieMoże byćBardzo dobreŚwietny tekst (Jeszcze nie oceniony)
Loading...

Dodaj komentarz

Proszę pozostawić te dwa pola tak jak są: